Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 352 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

W temacie łosia

środa, 24 listopada 2010 15:21

Podobno na biebrzańskich bagnach strzelano do łosi, bo inaczej nie da się przeprowadzić badań genetycznych. Do tej pory zabito około 20 sztuk. Na specjalne zamówienie Uniwersytetu w Białymstoku. Z łosiami jest łatwo, bo są ufne i łagodne jak pierwsi chrześcijanie. Odważny myśliwy może do nich podejść nawet na kilkanaście metrów bez obawy, że nie trafi. A kiedy ma błogosławieństwo naukowców, wypełnia ekscytującą misję z oddaniem (zob. stanfordzki eksperyment więzienny P. Zimbardo). Co prawda Romek z Bieszczadów utrzymuje, że kontrolowanie przyrody tak daleko zaszło, że nie możemy teraz odpuścić, bo ona już sobie sama nie poradzi. Pomimo to zwierzaka żal, a zwłaszcza łosia. Ciekawość naukowców, ich dążenie do prawdy obiektywnej i ukierunkowanie na cel są na pewno w niektórych sytuacjach dla nich kłopotliwe i wywołujące rozterki. Ech, chciałoby się zrobić sekcję takiemu utalentowanemu skoczkowi narciarskiemu albo genialnemu sawantowi, żeby zobaczyć, jak jest zbudowany i z czego, kłopot w tym, że on ciągle żyje. A tu etyka i takie tam. Co innego łoś. Widziałem je ostatnio w podwarszawskim leśnym parku. Matka z dwojgiem młodych. Zenistyczny spokój w wyrazie pyska, a w pysku zielone pędy żute spokojnie i dostojnie. Ostatnio modne jest słowo „godnie”. Wszyscy chcą żyć godnie, zachowywać się godnie, nawet wypoczywać godnie (reklama pensjonatu w górach, czyli chyba grill i gorzałeczka?). To słowo bardzo do łosi pasuje. Są godne, nawet kiedy się najedzą sfermentowanych owoców. Skąd więc takie wobec łosi niegodne zachowania jak zabijanie? W kraju, który ma największego Chrystusa na świecie! 52 metry, a nie jak ten z Rio – tylko 38! Poza tym, ten mały jest zaledwie Zbawicielem, a nasz, ho, ho, Królem Wszechświata! I kto nas przelicytuje, kiedy możliwości już nie ma? Skończyły się, bo wszechświat przecie nieskończony jest? Może on i król wszechświata, ale go wybudował ksiądz prałat i teraz wszyscy mówią: o, ten to nie byle kto, ma największego Chrystusa na świecie! Wszyscy chwalą marketingowe korzyści inwestycji. Ludzie zarobią, turyści zaczną przyjeżdżać, kramy się postawi z pamiątkami, już parę zakładów produkcję przestawiło pod tym kątem. Wprawdzie jest przypowieść o wyganianiu kupców ze świątyni, ale tak stara, że prawie nikt o niej nie pamięta. Poza tym czasy się zmieniają, samorządy na własnym rozrachunku, pieniędzy na potrzeby nigdy nie za wiele. Przez to wszystko mój kolega Łoś boi się wychodzić z domu, żeby go krzywda jakaś nie spotkała, chociaż widać po nim wyraźnie że to człowiek. Spokojny i godny jak łoś, tyle że bez rogów. Chyba że mu żonka rogi przyprawi, no to wtedy przepadł. Taki żarcik na koniec. He, he, he.

 

Ćwiczenie – zadanie dla badaczy:

1. Odszukaj na fotografiach łosia i oblicz jego wysokość.

2. Jeśli go nie odnajdziesz, to znaczy, że łoś nie chce się z tobą widzieć.

    Uszanuj to i dla poprawienia sobie nastroju oblicz wysokość drzewa.  

    Jakiegokolwiek.

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Zadnia część myszy

środa, 17 listopada 2010 14:35

Męćmierz to naprawdę dziwne miejsce. O tej porze roku, jeśli tam dotrzesz pieszo, buty będziesz miał szarobiałe od lessowego błota. Spotkasz ludzi, których nie widziałeś od dwudziestu lat, bo losy rozrzuciły was po świecie. Te spotkania zaowocują kolejnymi wieściami z różnych miejsc, echem rozmów, w których pamiętamy o sobie, choć dzielą nas lata podróży i światy. Łatwo się zorientować, że się zbliżasz do wioski, bo słychać koguty u Heńka na podwórku. Ma tam jak w arce Noego. Wszystkie możliwe zwierzęta, raban i zamieszanie. Kiedyś śmieci wywoził taczką do Wisły. Wiadomo, rzeka wszystko zabierze. Miastowi pokazali, że można inaczej, to szczęściem na to przystał. Zresztą, w czasie ostatniej powodzi był świadkiem, jak rzeka powiedziała: Chcesz, to mogę zabrać o wiele więcej, nawet to, czego nie chciałbyś oddać. Heniek wtedy zadrżał, ale może to z powodu chłodu bijącego od wody. Ostatnio na zachodniej stronie nieba nad wsią ukazał się krzyż bielejący. Nie wiadomo jeszcze, co zwiastuje - zarazę, ordę tatarską czy wielkie pieniądze. Bo choć to otulina Parku, to kto powstrzyma bogatego, który będzie miał fantazję wybudować małe lotnisko koło letniego pałacyku, na okolicznych wzgórzach patrzących na Wisłę. Tym bardziej że miejsce przepiękne, metafizyczne, a ludzie, choć z różnych światów, żyją tu w zgodzie. No, chyba że pies Artystki rozszarpie Heńkowego królika. Incydent kruszy sielankową równowagę. Już nawet nieważne, czy to prawda, bo pojawiają się różne wersje, ale i tak Artystka płaci, żeby utrwalać status quo. I ja tam byłem, domowe wino piłem, a w pokoju w pensjonacie z polną myszką w zgodzie żyłem. Mysz nic sobie nie robiła z naszej obecności. Wchodziła do cukiernicy z resztką zaschniętego cukru, od czasu do czasu wysuwając łepek, by kontrolować bezpieczeństwo, i chrupała dalej. Później chowała się za stertą talerzy, zachowując się zupełnie jak dziecko, które zasłania sobie oczy i udaje, że go nie ma. Tytuł tego wpisu miał brzmieć Dupa myszy, ale przecież tak go nie nazwę z uwagi na publiczne zgorszenie, którego doświadczaliśmy, śledząc zachowanie gościa na półce nad zlewozmywakiem. Śpiewałem w Mięćmierzu. Koncert zgromadził artystów, szefów przedsiębiorstw, gospodynie domowe, naukowców, rolników i rybaków. Było super. Społeczność grupująca miejscowych i przyjezdnych we wspólnym doświadczeniu. Tylko jak do tego ma się myszka?

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Siedem oznak starzenia

środa, 10 listopada 2010 9:52

Dowiedziałem się o nich z reklamy pewnego kremu, który skutecznie zwalcza siedem oznak starzenia. Dokładnie nie wiem, jakie one są, więc spróbuję sam dojść do wiedzy drogą samoobserwacji. Wygląd zewnętrzny. To jakby oczywiste, na tym skupiać się nie będę. Żal wobec upływającego czasu, że wraz z nim odchodzą widoki, wydarzenia, znajomi i rozpoznawalna konstrukcja świata. To nie najgorzej, bo dzięki temu budzi się ciekawość i otwartość na zmiany. Idźmy dalej. Pewna stabilizacja, rutyna, która prowadzi do lenistwa i znieruchomienia, ale też do irytacji i do chęci przerwania powtarzalności. Żyje się więc w rozterce − czy eksperymentować, czy trwać w utrwalonej normie. Można realizować marzenia, nie bacząc na konsekwencje, albo przyjąć strategię pajączka uczepionego do nici babiego lata. Traktuje mnie jako podwózkę, ale w takim razie nie realizuje ustalonego celu tylko zdaje się na przypadek. Tam, gdzie ja dotrę, dotrze i on. Co jeszcze? Korzystając ze swego doświadczenia zaczynam uogólniać i mam coraz więcej krytycznych ocen wobec ludzi i świata. Kiedy się na tym łapię, doceniam wyjątkowość każdego wraz z jego błędami albo ostatecznymi sądami. Nawet tych, którzy krzyczą „ja mam rację”, bo przeminą wcześniej czy później.  Jak i ja, który też chce mieć rację. Już nie będę wyliczał, bo i tak krem muszę kupić, żeby sobie jakoś pomóc w rozterkach. Oto kolejna z nich, również płynąca z reklamy. Tym razem – okien. Okna dachowe, zniżka dla aktywnych. Aktywnych w czym? Wyglądaniu przez okno czy w ich kupowaniu? Czy to znaczy, że tylko dla młodych, bo ja już taki mniej aktywny? Czyli dla mnie okno dachowe po normalnej cenie? No to szkoda. Jeszcze jeden przykład. Promocja z dawnych czasów, ale niezwykle przekonująca i aktualna do dzisiaj. 1 List do Koryntian, w którym św. Paweł korespondencyjnie odnosi się do braci ze zborów. Sprawy organizacyjne, statutowe, ideologiczne i etyczno-moralne. Pośród kolejnych części, jeden z najpiękniejszych jego fragmentów, często cytowany i wyśpiewywany, godny polecenia i naśladowania, czyli: Miłość jest największym darem.


(…) Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje.


Piękne, niezwykłe, nieprzemijające. Koniec listu, natomiast, jakby już mniej. Jeśli kto nie miłuje Pana, niech będzie przeklęty! (…) miłość moja niech będzie z wami wszystkimi.


Każda reklama ma swoją strukturę, do której można się złośliwie przyczepić. Lepiej więc nasmaruję się kremem i będę sobie wyglądał przez okno, patrząc na ludzi, którzy w imię miłości nie podadzą drugiemu ręki. Będę się starał patrzeć na wszystko z wyrozumiałością i bez oceniania. Chociaż tyle, bo na doświadczenie miłości totalnej chyba sobie jakoś trzeba zasłużyć. Tylko jakie autorytety tego uczą? Bo ja lubię brać przykład z ekspertów.

 

Wróg jest darem

 

 Gdybyś miotał klątwy, oskarżał w swych opiniach,

A wroga byś nie miał, to kogo byś obwiniał?

Wszelkie podejrzenia wobec wrażych knowań

Do kogo byś kierował, gdybyś nie miał wroga?

 

Dzięki niemu możesz się złościć, irytować,

Pretensje mieć, osądzać, nawet policzkować.

Gdybyś wroga nie miał – dobrze się dowiedzieć,

Całą swoją wściekłość skierowałbyś na siebie.

 

Twoja złość i smutek, twe nieszczęście całe

Do wroga należą, to jedna z jego zalet.

Możesz w nim umieścić niektóre swoje cechy,

Gdybyś wroga nie miał, nie zaznałbyś pociechy.

 

Wróg niecierpliwy jest, wróg niełaskawy jest,

Pełen pychy i zazdrości i bezwstydny też.

Wszystkiego nie znosi, nikomu nie wierzy,

Ale też przetrzyma, co mu się powierzy.

 

Nigdy nie ustaje, unosi się gniewem,

On zawsze szuka swego, zależy od ciebie.

Dobrze go odnaleźć wraz z winami jego,

Kochaj wroga swego jak siebie samego.

 

Uściśnij mu rękę – jesteście podobni,

Bez swojego wroga pewnie byłbyś dobry.


 

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  268 457  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O mnie

Autor, kompozytor, piosenkarz, psychoterapeuta.
Ceniona postać polskiej sceny muzycznej. Na estradzie od 1978 roku.
Twórca nastrojowych piosenek opowiadających o codzienności, ludzkim doświadczeniu, widzeniu świata z perspektywy zwykłego człowieka.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 268457

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości