Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 352 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Manikir

poniedziałek, 18 lutego 2013 17:53

 

Od dzisiaj spróbuję się powstrzymać: nie będę krytykował, wytykał i szukał dziury w całym. To wystawia mi złe świadectwo. Mówi, że jestem zgryźliwym starym dziadem, który nie nadąża za zmieniającym się światem. Że mam zaniżone poczucie własnej wartości i w ten sposób kompensuję sobie niedostatki. Albo mam kompleks polityka, bo tylko ja wiem, jak ten świat powinien być skonstruowany. Narzekanie umieszcza mnie w gronie zwykłych hejtersów, z tą różnicą, że ich teksty zawierają większą ilość wulgaryzmów. Moimi nauczycielkami stały się dwie praskie dziewczyny. Obie reprezentowały pewien obowiązujący styl. Długie gładkie blond włosy, opalenizna turbo, czarne obcisłe spodnie z łańcuszkiem zamiast paska, ostre noski w bucikach. Byłem świadkiem ich rozmowy w autobusie linii 190. Szydziły ze swojej koleżanki, która nawet nie wiedziała, jak się pisze manikir! A przecież wszyscy to wiedzą. Powinna się chyba zainteresować, nie? Wtedy spłynęło na mnie światło wglądu. Niby wiedziałem o tym, ale co innego wiedzieć, a co innego doświadczyć. Każdy musi mieć kogoś, kto jest od niego głupszy. To gwarantuje dobrostan psychiczny, zadowolenie z siebie i optymistyczne spojrzenie na świat. Profesor też lubi być mądrzejszy od swego adwersarza. Ścierają się tezy i uzasadnienia, wojny na publikacje z ambicjami prawdy obiektywnej. Tak też jest w bieżącym dyskursie społecznym − tyle że zanika dyskurs, a pozostaje przekonywanie, że to ja mam rację! Ostatnio w trakcie spotkania w pewnym gronie zostałem skrytykowany i pouczony, bym nie używał określenia „panienka”. Jest to, jak zrozumiałem, umniejszanie kobiety i świadczy o moim seksistowskim nastawieniu. Szkoda. Żałuję tego słowa, bo ma ono w mojej rodzinie bardzo ciepłe konotacje. Mówiło się o kimś, że to miła panienka, podkreślając jej wdzięk i ogładę. Widocznie w innych rodzinach jest to określenie pejoratywne; jeśli nikogo nie chcę ranić, powinienem wykreślić je z mego słownika poprawnej polszczyzny. To już chyba nie kwestia wiedzy (poznawczo, w jakimś sensie, też), tylko pryncypiów i ustalania zasad. Kto zatem ma prawo je ustalać? Ten, kogo to rani. A ja, który czuję się zraniony poprzez zamach na rodzinną tradycję?! A gwałtowna reakcja, jaką zostałem przywołany do porządku i upodlenie mnie, bo uświadomiłem sobie, że jestem ignorantem, też rani. Żartuję trochę, więc narażam się na kolejne skarcenie. Zraniony będzie ranił i tak dookoła. Chyba że to stare celtyckie gessa, czyli rodzaje klątwy, tabu, zakazujące lub nakazujące określone zachowania poszczególnym ludziom czy społeczności. Od wszystkich się można uczyć, by żyć w harmonii (to nie o akordeon chodzi), bo, jak mówił pewien stary Żyd z Podkarpacia:

Jeżeli dwóch kłóci się, a jeden ma rzetelnych 55 procent racji, to bardzo dobrze i nie ma się co szarpać. A kto ma 60 procent racji? To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75 procentach racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane. No a co o 100 procentach? Taki, co mówi, że ma 100 procent racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak.

Ktoś wie więcej, ktoś mniej. Przepaść będzie rosła, skoro pomieszczenia księgarni z podręcznikami zastąpił nocny klub Libido. Jak powiedział kiedyś pan Konwicki, łatwiej dzisiaj napisać książkę niż ją przeczytać. A później dzieje się tak: Moja córka w windzie, patrząc z życzliwością na małe dziecko, które sąsiadka trzyma za rączkę, mówi: - A cóż to za mars na czole?! Bo mały jest poważny i skupiony. - Gdzie?! – Rzuca się matka, by zobaczyć, o co chodzi z wyglądem synka.

No i co robić? Czepiać się czy odpuścić? Może teraz będzie to Bloog Optymistyczny, o tym, że świat jest piękny? Starzy, konserwatywni, zanurzeni w tradycji mówią: – Niech źródło nas zmieni. Młodzi, natomiast: – Zmieniajmy źródło! No cóż, to ja się zastanowię.

 

 


Podziel się
oceń
73
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  268 443  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728   

O mnie

Autor, kompozytor, piosenkarz, psychoterapeuta.
Ceniona postać polskiej sceny muzycznej. Na estradzie od 1978 roku.
Twórca nastrojowych piosenek opowiadających o codzienności, ludzkim doświadczeniu, widzeniu świata z perspektywy zwykłego człowieka.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 268443

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości